
Przez długi czas miałem bardzo mieszane uczucia wobec oszczędzania. Z jednej strony wiedziałem, że warto coś odkładać, z drugiej często miałem wrażenie, że to ciągłe odkładanie „na później” odbiera mi radość z życia. Bywały momenty, gdy zastanawiałem się, czy to w ogóle ma sens, skoro świat i tak jest nieprzewidywalny. Dopiero ostatnio zacząłem się zastanawiać, czy problemem nie jest samo podejście do oszczędzania, a nie ono samo.
Message Thread
![]()
« Back to index